|
|
|
|
|
|
Posted: Sat Jun 21, 2008 4:17 pm
Zawsze zastanawiał mnie fenomen ludzi którzy prowadzą blogi. Czy im się nie na prawe nudzi? Czy ich życie jest aż tak mało ciekawe by ubarwiać je sobie przemyśleniami w formie pisemnej na łamach Internetu, albo prowadzić nudne dzienniki? Co oni kurcze nie pracują, nie uczą się, nie mają znajomych, że tak siedzą i raz w tygodniu (rekordowy potrafią codziennie) wywalają bycze wypracowania o sobie, lub o wszystkim i o niczym. Uważam że to piekielna strata czasu i niczemu nie służy. Owszem są nieraz ciekawe blogi np. podróżnicze, zdrowotne, związane z pielęgnacją paznokci, włosów itp. czy, Kominek : koleś pisze niezłe teksty, kontrowersyjne, ale ciekawym stylem… eh… nadal myślę że mu za to płacą. xp Podziwiam ludzi dorosłych, studiujących, uczących się za tą głupotę prowadzenia bloga. Sądzę że muszą mieć niską samoocenę skoro uskuteczniają tego typu formy autoprezentacji. Baa.. o zgrozo blogi to najczęściej nie jedyna ich forma aktywności internetowej…. Ja ledwo znajduje czas na gaie a co dopiero bym miał prowadzić bloga, być na gai i grać w gry jakieś tam internetowe czy prywatne na PC, to już bym całkiem wymiękła rolleyes A najbardziej już bawi mnie : licznik odwiedzin, księga gości i słówko „komcie” - komcie mierzą popularność. rofl
Przykładowe teksty bezpłodne: 1) Obudziłam się o 8:00. Od 8:00 powinnam być w pracy. No cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz zaspałam. Ze spokojem poczłapałam się po kawę i papierosa. W mózgu i organizmie znów odbija mi się echo wczorajszego wieczoru. Po raz kolejny dzień w pracy na kacu. Oh well, s**t happens. Odpaliłam auto, muzyczka w radiu. Pora do pracy. I tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki biedronka stanęła mi na samym środku drogi, przed samą robotą. Na kacu, spóźniona do pracy o godzinę musiałam go pchać na pobocze. Ale mądra głowa Karolina nie domyśliła się, że to może być brak benzyny, mając 200 metrów do cpnu.
Po całym dniu ścierania się w pracy z raportami, dotarłam do domu. Dzień świra zakończył się kolejną imprezą zakraplaną wódką, winem, szampanem i absyntem. Tego ostatniego nie polecam. Fuj.
Jak nauczyć anglika przeklinać?
Tea who you yeah bunny.
Koniec przekazu.
2) Faceci to prosięta!!!! nie żebym była wściekła na swojego, aczkolwiek to też męska świnka ;] ale faceci to najgorsze nasienie z najgorszych jakie mogą istnieć... oni zamiast półkul mózgowych mają dwa penisy, które wzmagają ich popęd seksualny... a czy kurwa kobiety to przedmioty na których oni muszą wyładowywać to !! mianowicie i do sedna, pracowałam dziś pierwszą noc w nocnym klubie(tzn miałam pracować bo nie dotrwałam...). .. z powodu zbyt dużej ilości dłoni męskich na mojej dupie... nosz kurde molekkkk! jak tak w ogóle można... na początku ok to było nie chcacy, za drugim razem tak samo se myślałam.. ale za 10 ? no czyż te łapy to tak każdemu niechcacy drgają czy co ? mo się zdenerwowała i okrzyczała jakiegoś pana, a że w pobliżu był jeden z menedżerów to to słyszał i mówi: mo darling nie krzycz na klientów... mo: ale on dotykał mojej pupki... on: udawaj że jest ok!!! czy jakbym była angielką też by tak powiedział? nie sądze!!!!!! No ok, docinki, jakieś tam narzekania ze strony menedżerów jeszcze zniosę... Cieżką pracę tym bardziej... Ale kurwaaaa mojejjjj dupyyy nie bedzie dotykał żaden palantttt prócz baszakaaaa i H!!!!!!!!! choćbym nie wiem jak płatna praca dobrze była to nie pozwole się hańbić w ten sposób!!!!! masakraaa faceciii to prosiętaaaaaaaaaaa!
...psikus jest taki, że mojego mężczyzny n ma w doma, a planowany powrót mo był o 3... dziwne bo kochanie miało wcz. wypadek i jeszcze go nosi ? ajć, n ważne i tak jestem superwoman....
od jutra ostre poszukiwania kolejnej pracy... akurat mam nadzieje ze jak wróce z egipta to zaczną dzwonić... mam nadzieje też na jakąś normalna prace, w pobliżu doma, za dnia, i gdzie coś się robi, bo stać n lubie bezczynnie totalnie! czasem już n miałam siły ale jak stałam i nic nie robiłam to ooo zgrozooo jak mi się nudziło i wolałam robić tysiąc pięćset rzeczy byly by n stać :>
no to PEACE lovvv.... razz
Mwahahhh… napiszę bloga poświęconego panią z dziekanatu rofl rofl
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sat Jun 21, 2008 10:58 pm
W moim przekonaniu blogi dzielą się na dwa rodzaje:
Fotkowe, które służą do pokazania jaki fajny jest autor i jak dużo ludzi powinno go lubić, bo jest debeściak
Sensowne, w których można wyczytać ciekawe przeżycia i przemyślenia na dany temat. Jest to innego rodzaju Lapidarium Kapuścińskiego.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 12:23 am
ta.. popieram Owieca. sa blog ciekawe, ktore nie mowiao tym, jak to panna zlamala pzanokiec, albo ile panien udalo sie facetowi wyrwac [mam przynajmniej taka nadzieje] z drugiej strony moja siostra przca cos prowadzi i mnie szlag trafia przy tym>< taki inny, po ktorym mialam ochote komus zrobic krzywde: http://anty-metal.blog.onet.pl/
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 1:34 am
Kasmizar W moim przekonaniu blogi dzielą się na dwa rodzaje: Fotkowe, które służą do pokazania jaki fajny jest autor i jak dużo ludzi powinno go lubić, bo jest debeściak Sensowne, w których można wyczytać ciekawe przeżycia i przemyślenia na dany temat. Jest to innego rodzaju Lapidarium Kapuścińskiego. Przeżycia autora to ja wole znać w życiu codziennym. Co mnie obchodzi co myśli kowalski skoro go nie znam. A jeśli znam to wiem co on myśli jakie ma przeżycia i bez bloga.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 5:17 am
wilkus ta.. popieram Owieca. sa blog ciekawe, ktore nie mowiao tym, jak to panna zlamala pzanokiec, albo ile panien udalo sie facetowi wyrwac [mam przynajmniej taka nadzieje] z drugiej strony moja siostra przca cos prowadzi i mnie szlag trafia przy tym>< taki inny, po ktorym mialam ochote komus zrobic krzywde: http://anty-metal.blog.onet.pl/ rofl co za żałosna ofiara losu! rofl Aż mi tej dziewczynki żal, taka totalnie oderwana od rzeczywistości. Nawet nie chce mi się odpierać argumentów, które przedstawiła, ale w większości przypadków metali to akurat większość tego jest dokładnie na odwrót. xp Oczywiście wyłączając death i black metalowców, Bóg jeden wie, co im się w mózgach po tej ichniej mÓzyce porobiło... ale nigdy dotąd nie widziałam agresywnego metala... jak chodzi o blogi IN GENERAL, to ja po prostu na nie nie zaglądam. Nic mnie nie obchodzą przeżycia kogośtam i przemyślenia na jakiśtam temat ludzi, których na oczy nie widziałam. Poza tym takie wywewnętrznianie się w internecie lub pokazywanie swoich zdjęć nie wiadomo komu uważam za ekshibicjonizm emocjonalny. Nie wszyscy na świecie chcą koniecznie mnie poznać, nie widzę więc powodu, by się im tak napraszać. A swoimi przemyśleniami wolę się dzielić ze znanymi sobie ludźmi, którzy mnie nie oleją i nie wyśmieją moich poglądów. Jak będę miała potrzebę poznać przemyślenia obcych osób, poczytam książkę.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 6:01 am
ja prowadze bloga zarowno z przezyciami, jak i bardziej do ludzi - ten drugi mam na deviancie wink
sama lubie poczytac blogi, ale zastrzezenie - tylko moich przyjaciol i znajomych, albo wrogow - zeby popatrzec, co ich smuci wink
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 6:02 am
Jukatan ja prowadze bloga zarowno z przezyciami, jak i bardziej do ludzi - ten drugi mam na deviancie wink sama lubie poczytac blogi, ale zastrzezenie - tylko moich przyjaciol i znajomych, albo wrogow - zeby popatrzec, co ich smuci wink a ja nie mam wrogów! mrgreen
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 6:34 am
Ja się przyznam, że mam bloga. Piszę raz, dwa razy w tygodniu, ale wiem, jestem jeszcze dzieckiem i mam czas na takie rzeczy, tym bardziej, że są wakacje. Nie oznacza to, że jestem "słitem" i piszę tzw. TrAfKą, wręcz przeciwnie - tępię to i nienawidzę. Nie lubię tych wszystkich papatek, komci, komencików i konkursików albo pisania niektórych wyrazów przez Q, np. konQurs itd. Może czasem zdarzy mi się jakieś "przestępstwo" w tym kierunku. A oto blog, który bije wszelkie rekordy popularności, który też - jak widać - został wyróżniony w konkursie na Blog Roku 2005 i wygrał w kategorii Teen w 2006. Łał, ale wg mnie nic szczególnego. http://karla5.blog.onet.pl/To tylko kat. pamiętnika. Są też inne - gazetki blogowe, dodatki i refleksje. Różne przykłady: - DODATKI - http://merveilleuxes.blog.onet.pl/, http://ultrafioletowa.blog.onet.pl/ - ten drugi to typowy przykład konQursików itd. - REFLEKSJE - http://feralna.blog.onet.pl/, http://sala-luster.blog.onet.pl/ - OPOWIADANIA - http://hsm123.blog.onet.pl/, http://nieskomplikowana.blog.onet.pl/No, to tyle.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 6:40 am
aNtY mEtAl BlOg - neutral ke? why i po co?
a i tak najgorszą rzeczą są opowiadanka i fanfiki blogaskowe. nie polecam nikomu. talk2hand
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 7:03 am
ej, ta dzewczynka z anty metal bloga ma nieszczesliwe dzieciństwo... jak można pisać tak jak ...:: razz oQemOOoOn:::...? straszliwie tego nie trawię... o mamo!
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 7:09 am
ZebraDeath a i tak najgorszą rzeczą są opowiadanka i fanfiki blogaskowe. nie polecam nikomu. talk2hand o tak. opowiadania i fanficki to po prostu masakra xp a ja prowadze bloga chyba po to, zeby sie gdzie wyzyc i wyzalic, bo przynajmniej nikt nie pyta (jak to w zwyczaju maja znajomi) - a czemu jestes smutna? masz wszystko przeciez. i z reszta na pewno nie jestes smutna, bo sie caly czas usmiechasz. kocham te ich gadki :XP:
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 9:59 am
Daedhel rofl co za żałosna ofiara losu! rofl Aż mi tej dziewczynki żal, taka totalnie oderwana od rzeczywistości. Nawet nie chce mi się odpierać argumentów, które przedstawiła, ale w większości przypadków metali to akurat większość tego jest dokładnie na odwrót. xp Oczywiście wyłączając death i black metalowców, Bóg jeden wie, co im się w mózgach po tej ichniej mÓzyce porobiło... ale nigdy dotąd nie widziałam agresywnego metala... zapewniam, ze niczym nie rozni od innych wink moim zdaniem dziala to tak, ze gdy sluchasz death/black metalu [mi sie zdaza, jak jestem zla] mam wrazenie, ze krzycze razem z wokalista. po czyms takim jestem spokojniejsza i nie mam juz checi poobrywac raczek polowie ludzkosci whee jeszcze bardziej ogolnie - cos w tym jest. chyba ze to moja zapatrywania - jak czegos nie wiem, zgubilam sie etc, szukam metala, zeby mi pomogl :XP: opowiadania blogaskowe sa straaaaszneee o.O
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 1:14 pm
Flynnes Ja się przyznam, że mam bloga. Piszę raz, dwa razy w tygodniu, ale wiem, jestem jeszcze dzieckiem i mam czas na takie rzeczy, tym bardziej, że są wakacje. Nie oznacza to, że jestem "słitem" i piszę tzw. TrAfKą, wręcz przeciwnie - tępię to i nienawidzę. Nie lubię tych wszystkich papatek, komci, komencików i konkursików albo pisania niektórych wyrazów przez Q, np. konQurs itd. Może czasem zdarzy mi się jakieś "przestępstwo" w tym kierunku. A oto blog, który bije wszelkie rekordy popularności, który też - jak widać - został wyróżniony w konkursie na Blog Roku 2005 i wygrał w kategorii Teen w 2006. Łał, ale wg mnie nic szczególnego. http://karla5.blog.onet.pl/To tylko kat. pamiętnika. Są też inne - gazetki blogowe, dodatki i refleksje. Różne przykłady: - DODATKI - http://merveilleuxes.blog.onet.pl/, http://ultrafioletowa.blog.onet.pl/ - ten drugi to typowy przykład konQursików itd. - REFLEKSJE - http://feralna.blog.onet.pl/, http://sala-luster.blog.onet.pl/ - OPOWIADANIA - http://hsm123.blog.onet.pl/, http://nieskomplikowana.blog.onet.pl/No, to tyle. Wiec pokaż swój blog, niech no spojrzę co napłodziłaś.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Sun Jun 22, 2008 1:20 pm
Daedhel jak chodzi o blogi IN GENERAL, to ja po prostu na nie nie zaglądam. Nic mnie nie obchodzą przeżycia kogośtam i przemyślenia na jakiśtam temat ludzi, których na oczy nie widziałam. Poza tym takie wywewnętrznianie się w internecie lub pokazywanie swoich zdjęć nie wiadomo komu uważam za ekshibicjonizm emocjonalny. Nie wszyscy na świecie chcą koniecznie mnie poznać, nie widzę więc powodu, by się im tak napraszać. A swoimi przemyśleniami wolę się dzielić ze znanymi sobie ludźmi, którzy mnie nie oleją i nie wyśmieją moich poglądów. Jak będę miała potrzebę poznać przemyślenia obcych osób, poczytam książkę. " i o to chodzi bracie"
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 2:32 am
Owiec Daedhel jak chodzi o blogi IN GENERAL, to ja po prostu na nie nie zaglądam. Nic mnie nie obchodzą przeżycia kogośtam i przemyślenia na jakiśtam temat ludzi, których na oczy nie widziałam. Poza tym takie wywewnętrznianie się w internecie lub pokazywanie swoich zdjęć nie wiadomo komu uważam za ekshibicjonizm emocjonalny. Nie wszyscy na świecie chcą koniecznie mnie poznać, nie widzę więc powodu, by się im tak napraszać. A swoimi przemyśleniami wolę się dzielić ze znanymi sobie ludźmi, którzy mnie nie oleją i nie wyśmieją moich poglądów. Jak będę miała potrzebę poznać przemyślenia obcych osób, poczytam książkę. " i o to chodzi bracie" Odrzućmy z bloga to co jest szkodliwe. Nie ma rozowych dziewczynek, pisania trafką itp. Zostają nam opinie ludzi, na tematy, które was też spotykają np. uczelnia i jej przekręty, co robią ludzie, aby móc studiować zagranicą, jak radzą sobie w wypadku, kiedy zmarł ktoś z rodziny, jak ludzie na to reagują i tysiące róznych spraw. Nie ma w was chęci zdobycia wiedzy? Nie tylko takiej książkowej, która mówi o danej teorii, nie pokazując nic ponad to. Mi blogi bardzo się przydają w pisaniu artykułów. Wiadomo wtedy co ludzi interesuję i co może się dziać w przyszłości. Wy same nie żyjecie tylko w świecie książek. Czasem warto coś przeczytać, równie mądrego i nie popełnić błędu, który pani X popełniła.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|