|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 3:36 am
Kasmizar Owiec Daedhel jak chodzi o blogi IN GENERAL, to ja po prostu na nie nie zaglądam. Nic mnie nie obchodzą przeżycia kogośtam i przemyślenia na jakiśtam temat ludzi, których na oczy nie widziałam. Poza tym takie wywewnętrznianie się w internecie lub pokazywanie swoich zdjęć nie wiadomo komu uważam za ekshibicjonizm emocjonalny. Nie wszyscy na świecie chcą koniecznie mnie poznać, nie widzę więc powodu, by się im tak napraszać. A swoimi przemyśleniami wolę się dzielić ze znanymi sobie ludźmi, którzy mnie nie oleją i nie wyśmieją moich poglądów. Jak będę miała potrzebę poznać przemyślenia obcych osób, poczytam książkę. " i o to chodzi bracie" Odrzućmy z bloga to co jest szkodliwe. Nie ma rozowych dziewczynek, pisania trafką itp. Zostają nam opinie ludzi, na tematy, które was też spotykają np. uczelnia i jej przekręty, co robią ludzie, aby móc studiować zagranicą, jak radzą sobie w wypadku, kiedy zmarł ktoś z rodziny, jak ludzie na to reagują i tysiące róznych spraw. Nie ma w was chęci zdobycia wiedzy? Nie tylko takiej książkowej, któa mówi o danej teorii, nie pokazując. Mi blogi bardzo się przydają w pisaniu artykułów. Wiadomo wtedy co ludzi interesuję i co może się dziać w przyszłości. Wy same nie żyjecie tylko w świecie książek. Czasem warto coś przeczytać, równie mądrego i nie popełnić błędu, który pani X popełniła. A co mnie obchodzi że w Katowicach jakiś profesor pije alkohol na wykładzie albo że panie z dziekanatu na UMK są wredne, lub że dziekan na SGGW relegował Zosie czy Kasie. Jak będę chciała studiować zagranicą skorzystam z oferty Erasmusa albo Sokratesa – żaden problem wejść na stronę i poczytać. Przynajmniej się dowiem jak jest faktycznie a nie tego jak to widzi Kowalski. Jak radzić sobie w wypadku gdy zmarł ktoś z rodziny – to już moja indywidualna sprawa, co mnie obchodzi jak sobie radzi Frania z Kalisza po śmierci męża. Wiedzę o ludziach zdobywam obcując z nimi na co dzień, nie musze czytać co piszą. Opis nie oddaje emocji w pełni. Z artykułów piszę tylko takie czysto teoretyczne, i to raczej dla siebie. Dawniej pisałam do neta i sprostowania do archiwum internetowego charakterów. Ale już tego nie robię, bo czuje że nie ma do kogo tego adresować. Żeby coś pisać trzeba mieć grupę ludzi która ma orientację w pewnej kwestii, żeby zwyczajnie mieć partnera do dyskusji. W Internecie ich nie mam. Kiedyś ludzie z grona UW chętnie podejmowali dyskusję, ale teraz już mało osób wchodzi na grono. A jeśli wchodzą to są to głównie pierwszoroczni. A to ciupke nie porządku dyskutować z osobą z pierwszego roku, która ma mniejsza wiedzę i mniejsze możliwości obrony jakiejś teorii.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 5:30 am
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 6:27 am
Nie pokazuje tego Baraninie. Dla niej ważniejsza jest wartość jena w 1956 roku,a w Japonii to była z dwieście razy, ona już wszystko wie na jej temat. mrgreen
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 7:03 am
Kasmizar Nie pokazuje tego Baraninie. Dla niej ważniejsza jest wartość jena w 1956 roku,a w Japonii to była z dwieście razy, ona już wszystko wie na jej temat. mrgreen Jak będę chciała wiedzieć coś na temat Japonii to sobie w przewodniku zobaczę. Albo książkę o tej tematyce wypożyczę. Zapewne dowiem się wówczas więcej niż z bloga. A Ty Sławku naucz się w końcu czytać ze zrozumieniem i zanim napiszesz coś niezgodnego z prawdą czytaj pierwszy post który napisałam w tym temacie. PS: to że ciebie interesuje kultura Japonii to nie znaczy że mnie musi. Więc twoje docinki są co najmniej żałosne.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 7:49 am
spośród wielu książek jest mnóstwo pozycji opisujących przeżycia ludzi po stracie bliskich albo w innych dramatycznych sytuacjach, często inspirowane przeżyciami autorów. Jeżeli jednak ktoś pisze książkę, zazwyczaj ma lepiej przemyślane wszystkie poruszane w niej problemy niż blogger. Poza tym, pisarze mają moim zdaniem wyższą nad przeciętną inteligencję emocjonalną. Wniosek jest bardzo prosty: autor książki może pokazać mi lepszą drogę do rozwiązania problemu niż autor bloga. Stąd mówiłam o książkach.*
* z kategorii "książki" wyłączam 80% ceglastych pozycji dostępnych w bibliotekach i księgarniach, które służą jedynie za atrapy i do zmylenia przypadkowego czytelnika, jak również tak zwanych znawców. Zapełnione tekstem w sposób losowy stanowią karykaturę wartościowej lektury. stare
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 9:52 am
Owiec A co mnie obchodzi że ... widzisz. mnie tez wiele rzeczy nie obchodzi, m.in. wspolczesna polityka, ekologia, wypiekanie rogali... i nikt mnie nie zmusza ku temu, bym sie na te tematy doksztalcala. tako i ty nie musisz potepiac wszystkiego, co uwazasz za, w swoim mniemaniu, nie interesujace i niepotrzebne. sama wiesz, ze ludzie sa rozni.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 11:20 am
Jukatan Owiec A co mnie obchodzi że ... widzisz. mnie tez wiele rzeczy nie obchodzi, m.in. wspolczesna polityka, ekologia, wypiekanie rogali... i nikt mnie nie zmusza ku temu, bym sie na te tematy doksztalcala. tako i ty nie musisz potepiac wszystkiego, co uwazasz za, w swoim mniemaniu, nie interesujace i niepotrzebne. sama wiesz, ze ludzie sa rozni. a czy Baranina to potępiała? Po prostu wyraziła swoją opinię, że tego nie rozumie i ją to nie obchodzi, podobnie jak mnie zresztą. Nie przypominam sobie Owca wymachującego transparentem "Precz z blogami! Więcej pietruszki!". xd Nikt nie stwierdził, że blogowanie jest karygodne, nikt nie uznał bloggerów za głupich albo siakich, a prawo do wolności słowa zezwala nam na opiniowanie na temat zjawiska. 3nodding
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 11:24 am
wilkus Daedhel rofl co za żałosna ofiara losu! rofl Aż mi tej dziewczynki żal, taka totalnie oderwana od rzeczywistości. Nawet nie chce mi się odpierać argumentów, które przedstawiła, ale w większości przypadków metali to akurat większość tego jest dokładnie na odwrót. xp Oczywiście wyłączając death i black metalowców, Bóg jeden wie, co im się w mózgach po tej ichniej mÓzyce porobiło... ale nigdy dotąd nie widziałam agresywnego metala... zapewniam, ze niczym nie rozni od innych wink moim zdaniem dziala to tak, ze gdy sluchasz death/black metalu [mi sie zdaza, jak jestem zla] mam wrazenie, ze krzycze razem z wokalista. po czyms takim jestem spokojniejsza i nie mam juz checi poobrywac raczek polowie ludzkosci whee jeszcze bardziej ogolnie - cos w tym jest. chyba ze to moja zapatrywania - jak czegos nie wiem, zgubilam sie etc, szukam metala, zeby mi pomogl :XP: opowiadania blogaskowe sa straaaaszneee o.O a wiesz, że już o takim wyjaśnieniu myślałam? W końcu ile może zostać w ludziu energii, gdy się dobrowolnie da owrzeszczeć z ustawionych na full głośników? sweatdrop
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 12:23 pm
Daedhel a wiesz, że już o takim wyjaśnieniu myślałam? W końcu ile może zostać w ludziu energii, gdy się dobrowolnie da owrzeszczeć z ustawionych na full głośników? sweatdrop ano. ale to chyba tez zalezy od czlowieka. znam ludzi, ktorzy chodza super uhahani po takiej muzyce. moze to jest tak, ze kazdy mozg reaguje inaczej..?
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Mon Jun 23, 2008 10:45 pm
Daedhel a czy Baranina to potępiała? Po prostu wyraziła swoją opinię, że tego nie rozumie i ją to nie obchodzi, podobnie jak mnie zresztą. Nie przypominam sobie Owca wymachującego transparentem "Precz z blogami! Więcej pietruszki!". xd Nikt nie stwierdził, że blogowanie jest karygodne, nikt nie uznał bloggerów za głupich albo siakich, a prawo do wolności słowa zezwala nam na opiniowanie na temat zjawiska. 3nodding przyznaje Ci racje, po prostu zwiodl mnie jej ton wypowiedzi. jak to dobrze, ze Ciebie mamy.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Tue Jun 24, 2008 10:45 am
Jukatan Owiec A co mnie obchodzi że ... widzisz. mnie tez wiele rzeczy nie obchodzi, m.in. wspolczesna polityka, ekologia, wypiekanie rogali... i nikt mnie nie zmusza ku temu, bym sie na te tematy doksztalcala. tako i ty nie musisz potepiac wszystkiego, co uwazasz za, w swoim mniemaniu, nie interesujace i niepotrzebne. sama wiesz, ze ludzie sa rozni. Nie potępiam tego w sensie zła ogólnego jako takiego, a jedynie zaznaczam swoje całkowicie subiektywne odczucia z tym związane. Jeżeli mam na to patrzeć obiektywnie to stwierdzę że ludzie którzy prowadzą blogi chcą w jakiś sposób zaistnieć. A ja jestem jednak staroświecka pod względem wyrażania własnej osoby i uważam że jednak nie tędy droga. No cóż poziom wiedzy i kształcenia w kraju się obniża, to i blogi oraz wikipedia stają się popularniejszym źródłem zdobywania wiedzy.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Tue Jun 24, 2008 10:48 am
Jukatan Daedhel a czy Baranina to potępiała? Po prostu wyraziła swoją opinię, że tego nie rozumie i ją to nie obchodzi, podobnie jak mnie zresztą. Nie przypominam sobie Owca wymachującego transparentem "Precz z blogami! Więcej pietruszki!". xd Nikt nie stwierdził, że blogowanie jest karygodne, nikt nie uznał bloggerów za głupich albo siakich, a prawo do wolności słowa zezwala nam na opiniowanie na temat zjawiska. 3nodding przyznaje Ci racje, po prostu zwiodl mnie jej ton wypowiedzi. jak to dobrze, ze Ciebie mamy. *czuje się doceniona* whee edit: Owcu, Wikipedia jest absolutnie najprzelepsiejsza! eek Skąd ja bym brała rzetelne artykuły na temat moich zespołów, gdyby jej nie było! crying Poza tym, uważam że jest to ogólnie całkiem na poziomie i wiarygodne źródło wiedzy. Jak dotąd nie pamiętam przypadku, żeby mnie jakiś artykuł stamtąd wystawił do wiatru. 3nodding
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Tue Jun 24, 2008 10:48 am
Jukatan Daedhel a czy Baranina to potępiała? Po prostu wyraziła swoją opinię, że tego nie rozumie i ją to nie obchodzi, podobnie jak mnie zresztą. Nie przypominam sobie Owca wymachującego transparentem "Precz z blogami! Więcej pietruszki!". xd Nikt nie stwierdził, że blogowanie jest karygodne, nikt nie uznał bloggerów za głupich albo siakich, a prawo do wolności słowa zezwala nam na opiniowanie na temat zjawiska. 3nodding przyznaje Ci racje, po prostu zwiodl mnie jej ton wypowiedzi. jak to dobrze, ze Ciebie mamy. Po słowie pisanym z moich postów trudno wyczytać ton wypowiedzi…. z resztą nie tylko w słowie pisanym. Więc się tym nie sugeruj.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Tue Jun 24, 2008 10:50 am
Daedhel Jukatan Owiec A co mnie obchodzi że ... widzisz. mnie tez wiele rzeczy nie obchodzi, m.in. wspolczesna polityka, ekologia, wypiekanie rogali... i nikt mnie nie zmusza ku temu, bym sie na te tematy doksztalcala. tako i ty nie musisz potepiac wszystkiego, co uwazasz za, w swoim mniemaniu, nie interesujace i niepotrzebne. sama wiesz, ze ludzie sa rozni. a czy Baranina to potępiała? Po prostu wyraziła swoją opinię, że tego nie rozumie i ją to nie obchodzi, podobnie jak mnie zresztą. Nie przypominam sobie Owca wymachującego transparentem "Precz z blogami! Więcej pietruszki!". xd Nikt nie stwierdził, że blogowanie jest karygodne, nikt nie uznał bloggerów za głupich albo siakich, a prawo do wolności słowa zezwala nam na opiniowanie na temat zjawiska. 3nodding Ohhh.. jak miło że ktoś to zauważył. cool
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|