Daedhel
Ja właśnie dlatego preferuję ubrania nie wystające specjalne spoza kanonów normalności. Współczuję Ci, Mroov. Szlag może trafić od takich ludzi.
evil Ja nigdy nie wgapiam się w nikogo na ulicy czy gdziekolwiek, bez względu na to, jak oryginalnie się ubierze (i bez względu na to, czy jest to różowe cudo w stylu "Legalnej Blondynki" czy jakiś metal albo punk z dredami).
rolleyes Prawo do indywidualności każdemu przysługuje. Nawet temu skończonemu idiocie wykładającemu na anglistyce na Uniwerku we Wrocławiu (Zebra powinna wiedzieć, o kim mówię).
xp A ja się czasem gapię, a co? No, czasem... Zazwyczaj usiłuję się nie gapić, ale czasem ie nie można, ale ja jak się gapie, to nie dlatego,że ktos dziwacznie wygląda, tylko dlatego, że cos przyciągnęło moją uwagę - zazwyczaj postawa, jakis okreslony wyraz twarzy, garnitur
mrgreen , jakiś element w ubraniu, zazwyczaj szczegół, może wzorek, może jakiś pasek, takie tam... Ostatnio patrzyłam w autobuie na taka panią, co siedziala naprzeciwko mnie, bo miała cos takiego nieo strasznego w oczach - takie nieszczęscie i smutek, że to az przerażające było. Z takimi oczami pewnie mogłaby bez problemu wejsc na dach 30-piętrowego bloku i skoczyc, khem
ninja ... No w kazdym bądz razie jak chciałam przestac się patrzec to zauważyłam, że ona przeuswa wzrokiem z boku na bok, patrzy mi prosto w oczy przez niecała sekudnę, i to kilka razy, i nie zauwazyła,że ja się na nią parzę - albo po prostu tak genialnie mnie ignorowała. W każdym bądz razie uparcie się na nia przez kilka minut patrzyłam, bo głupio, chciałam zeby zauwazyła ze się patrzę. Krepujące to by było, ale coz... To, że nie zauważyła, tez było straszne. Nie chce juz takich ludzi naprzeciwko siebie w komunikacji miejskiej
xp Propo obsesji - wczoraj przez 40 minut czyściłam okulary. Dostaję szału od mazów na szkłach.
Ja to wogóle od wielu rzeczy dostaję szału i te moje problemy to podpadają pod natręctwa raczej... Nie wiem czy obsesje mają coś wspólnego z natręctwami.