|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Jan 02, 2008 11:20 pm
ale mnie rozpierdala jak piszecie "ło jezu, jak nisko upadłaś" - a co ona robi? żebrze? kradnie? wyłudza? będzie uczciwie pracowała, co z tego, gdzie i jak? dupy nikomu nie daje.
nie wiem, w naszym społeczeństwie większe poszanowanie mają wyłudzacze i łapówkarze niźli sprzątaczki i śmieciarze.
ciekawa jestem, gdzie Ci wszyscy wysoko sie ceniacy sami pracuja D: bo ty, harab, chyba jakos nie siedzisz w biurze przy kompie i nie pijesz kawki, bo z tego co wiem, to chyba ci niegdys kawalek reki ujebalo, czy cos. ciekawe więc, na jakiej podstawie czujesz się lepszy od pracowników taniej sieci fast foodow.
o i tyle ode mnie mrgreen
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 12:04 am
Zebra: W czym Toyota jest gorsza? Chociaz przyjacielowi w Volswagenie kazali malowac sciany, chociaż był tam na praktyce po liceum ekonomicznym i w dziale kadr.
Yuka: Ty jak walniesz, to jak chory w basen, ale tutaj masz trochę racji.
Praca w Macu nie jest taka zła, mozna popracowac chociaz o spokoju nie mozna myslec, bo ciagle jest ruch. Kolezanka pracuje dwa lata, nie narzeka. Praca w Macach w Stanach rózni się niewiele, maja niesamowita ilość dodatkow, ludzie tam przychodza na sniadania i mozna wziac ile sie chce zarcia do domku. Dodatkowa atrakcja są napady smile
Badania Sanepidu: Wezma od Ciebie probke kału, po 2 tygodniach przyjdziesz po wyniki i wsio. Nic bolesnego. Kosztuje to 60 zł, Mac zwraca to przy 1 wyplacie.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 1:39 am
Jukatan Baranina Insane Lady-sama Strasznie chcę jechać na koncert An Cafe, a nie mam kasy i nie mogłam znaleźć pracy, poza tym przeraziły mnie te całe procedury w Urzędzie Pracy, więc zgłosiłam się do McDonalda O_o. Najpierw mają mi wyrobić książeczkę sanepidu, a ja panicznie boję się badań. Ratunkuuuuu, czemu ja się na to zgodziłam T__T. Teraz zastanawiam się czy dam radę wytrzymać w tej pracy, ech... a nie wolalabys pracowac za wieksze pieniadze? sweatdrop kotku, ona nie ma sredniego jeszcze :c W niektórych branżach poziom wykształcenia nie ma większego znaczenia, natomiast liczą się inne umiejętności wink
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 1:44 am
Jukatan ale mnie rozpierdala jak piszecie "ło jezu, jak nisko upadłaś" - a co ona robi? żebrze? kradnie? wyłudza? będzie uczciwie pracowała, co z tego, gdzie i jak? dupy nikomu nie daje. nie wiem, w naszym społeczeństwie większe poszanowanie mają wyłudzacze i łapówkarze niźli sprzątaczki i śmieciarze. ciekawa jestem, gdzie Ci wszyscy wysoko sie ceniacy sami pracuja D: bo ty, harab, chyba jakos nie siedzisz w biurze przy kompie i nie pijesz kawki, bo z tego co wiem, to chyba ci niegdys kawalek reki ujebalo, czy cos. ciekawe więc, na jakiej podstawie czujesz się lepszy od pracowników taniej sieci fast foodow. o i tyle ode mnie mrgreen rozbierdalamy i ujebujemy na pomaranczowo xd
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 1:46 am
harab serapel ja rozumiem ze potrzebujesz pieniedzy na gwalt wink ale zeby upasc tak nisko?! xp to juz lepiej z kapeluszem pod kosciol razz razz razz razz to chyba byl malo wyszukany zart stressed
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 2:09 am
Owiec harab serapel ja rozumiem ze potrzebujesz pieniedzy na gwalt wink ale zeby upasc tak nisko?! xp to juz lepiej z kapeluszem pod kosciol razz razz razz razz to chyba byl malo wyszukany zart stressed hm... ja pamiętam... "oddam się za dwa piwa"
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 2:28 am
Owiec harab serapel ja rozumiem ze potrzebujesz pieniedzy na gwalt wink ale zeby upasc tak nisko?! xp to juz lepiej z kapeluszem pod kosciol razz razz razz razz to chyba byl malo wyszukany zart stressed no coz chyba to logiczne ze nie mysle tak, byl to takzwany sarkazm wink zadna praca nie hanbi, nawet mycie podlog w macu
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 2:47 am
Kasmizar Zebra: W czym Toyota jest gorsza? Chociaz przyjacielowi w Volswagenie kazali malowac sciany, chociaż był tam na praktyce po liceum ekonomicznym i w dziale kadr. Pamiętasz, jakiego doła miałam w lipcu? Zwolnili mnie wtedy z Toyoty, gdzieś tutaj nawet taki topic założyłam - zasugerowałam, że za naprawę 3 komputerów coś tam mi się należy i tego dnia mnie wylali. Rodzina moja to była, i to wcale nie daleka - ciotka i wujek, który dodatkowo jest moim chrzestnym. A zapierniczałam w tej robocie jak kretynka, 6 dni w tygodniu, po 8-11 godzin dziennie. Za 800 złotych.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 4:56 am
Owiec rozbierdalamy i ujebujemy na pomaranczowo xd przepraszam, jak sie burze, to czasami jebie nawet na fioletowo xd Kasmizar: a ty zawsze pierdolniesz jak łysy grzywą o kant kuli i Ci tego nie wypominam, artysto, przewodniku duchowy, prawy człeku, dobra duszo i co jeszcze tam chcesz. kazde to okreslenie pasuje jak do mnie slowo "subtelna". interpretacja dowolna, so. Zebra, wszedzie wykorzystaja, jak beda chcieli. tez zapierdzielalam za grosze w wakacje. byc moze zostalas tak potraktowana wlasnie dlatego ,ze jestes rodzina - nie pozwiesz, nie bedziesz miala za duzo pretensji itp.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 5:04 am
Jukatan Owiec rozbierdalamy i ujebujemy na pomaranczowo xd przepraszam, jak sie burze, to czasami jebie nawet na fioletowo xd Kasmizar: a ty zawsze pierdolniesz jak łysy grzywą o kant kuli i Ci tego nie wypominam, artysto, przewodniku duchowy, prawy człeku, dobra duszo i co jeszcze tam chcesz. kazde to okreslenie pasuje jak do mnie slowo "subtelna". interpretacja dowolna, so. Zebra, wszedzie wykorzystaja, jak beda chcieli. tez zapierdzielalam za grosze w wakacje. byc moze zostalas tak potraktowana wlasnie dlatego ,ze jestes rodzina - nie pozwiesz, nie bedziesz miala za duzo pretensji itp. ja też kiedyś u wujka pracowałem...
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 5:04 am
ILikeGreenChickenLegs ja też kiedyś u wujka pracowałem... super, a ja mam w domu psa i kota.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 6:08 am
Jukatan ILikeGreenChickenLegs ja też kiedyś u wujka pracowałem... super, a ja mam w domu psa i kota. łaaaał. a ja nie? chcesz o tym porozmawiać?
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 6:15 am
ILikeGreenChickenLegs Jukatan ILikeGreenChickenLegs ja też kiedyś u wujka pracowałem... super, a ja mam w domu psa i kota. łaaaał. a ja nie? chcesz o tym porozmawiać? a ja mam dwa kotki: adrenalinkę i ziutkę. i dwa pieski: snoopy i perełka.
ninja
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 6:27 am
Zebra: kochany chrzestny. Pamietam coś takiego. Jest fajne przysłowie: tam gdzie zaczynają się interesy, koncza się przyjaznie. Pracodawca moze wykorzystac, ty mozesz cos sknocic i wtedy juz po znajomosci.
Zielononozki: I jakie wrazenia?
Yuka: Ziewww
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Thu Jan 03, 2008 7:06 am
nie klocic sie!!! bo... bede zła! twisted
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|