baby-kid
no nie wiem czy w Polsce emo są tępieni...
Masowo, bezlitośnie i bez pardonu. Wpuszczam po 5 do pokoju z 4 kątami. Chowam im emo-mp3-ójki. Potajemnie ostrzę żyletki. Obcinam grzywki zasłaniające pół twarzy. Wylewam czarne lakiery do paznokci i eyelinery. Puszczam na full volume "Don't worry, be happy" Boba Marleya.
A teraz mi powiedzcie, że nie tępię emo.